Link :: 18.10.2007 :: 05:35
...../A Ty gdzie jesteś? Gdzie będziesz czytał ten list?
Nic nie wiem o ludziach, którzy będą wtedy koło Ciebie,
o drzewach ani o domach, które dadzą Ci osłonę, o barwie nieba,
pod którym będziesz mnie czytał. Piszę do Ciebie z głębi mojej
ciszy, żeby połączyć się z Twoją. Piszę do Ciebie, żeby na przekór
dzielącej nas odległości przejść z mojej samotności w Twoją. Tak,
o to właśnie chodzi. Moja samotność, Twoja... Samotność. To jedyne,
w czym na pewno jesteśmy równi. Jedyne, co nas rozdziela,
a jednocześnie zbliża.../


*i chyba bym chciała znowu móc napisac.
*i chyba bym chciała usłyszec słowo:chcę!
Komentuj (0)


Link :: 15.09.2007 :: 12:00
marzę o obłokach ostatnio..
jestem gdzieś pomiedzy hong kongiem tokio i nagoya.
wyrwana od rzeczywistosci. ktora nie odrywa sie od szarosci.

wymysliłam.
i chcę jeszcze raz dotknąc tamtych chmur.
być jak na bezludnej wyspie pelnej biegnących skośnych istot.
bo tam pierwsze wrażenie nie istnieje a życie do niekończąca się opowieść o...


i ja właśnie znowu chcę to poczuc!


darmowy hosting obrazków
Komentuj (0)


Link :: 02.09.2007 :: 00:11
wyobrażenia latają jak szalone.
przy tym troche tez obnażenia...

zapisywać, wsłuchiwać, zapamiętywać...
prowadzić notes . żeby wiedzieć, w której chwili wziął kolejny oddech,
kiedy sie odwrócił i poszedł.

bez kombinowania. bez tej ciemnej strony.
ale czasem z małym wybuchem, bo stateczność to stan nie do zaakceptowania.

niestety ze zbyt dużym dystansem, który poza emocjolanym parasolem
obronnym. nic dobrego nie przyniesie.


alboinic
alboicos.
Komentuj (1)


Link :: 12.07.2007 :: 02:50
zawsze była.
jego marzeniem. snem. niepokonanym wyobrażeniem.
takie pragnienie. słowo. życie od którego nie da się ucieć.
przy niej odpadał od rzeczywistości. wtapiał się w nią.
jej zapach. jej oczy. i wargi.
chciał dotykać ich. bawić się jej ciałem.

wymyślił że bedzie każdym szczegółem jej życia.
każdą cząstką sekundy w której oddycha.
zaczął czytać w jej myślałch...a potem po prostu...
wszedł w nią. stał się już nie częścią a całą postacią
w której ona żyła.
i wtedy ona przestała istnieć.
nawet nie wiedział kiedy ,
zabił ją. ... tak samo jak inne.

i gdy to zrobił zapalił papierosa i wyszedł. zawsze tak robił.
dotykał na chwilę nieba i spadał na ziemię by móć znowu wciągnąć dym.
poczuć smak nieszczęścia.
Komentuj (6)


Link :: 17.11.2006 :: 05:24
sen. jak psychoza. ze wszystkim, co do niej należy:
pomieszaniem zmysłów, szaleństwem, absurdem.
Taka krótkotrwała psychoza. Nieszkodliwa,
wprowadzana za zgodą i kończona z własnej woli
poprzez przebudzenie. Oczyszczająca.


chyba nie umiem jednak.
Komentuj (1)




ownlog

2008
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad

kontrol:

design: banany graFX industries (c)2005